Ogólnie to mam syna, krzyczę na niego co chwile, nie mówię do niego po imieniu bo nie wiem jak się nazywa ale poza tym to jest git
Spartiata
Kiedyś byłem najlepszym wojownikiem sparty ale trochę mi się znudziło więc postanowiłem zabić swoją rodzinę innych bogów greckich i zostać bogiem wojny. Fajnie było w grecji ale teraz wywaliło mnie do skandynawii czy coś
mściciel
Zanim mnie przetepało to skandynawii to zabiłem Zeusa, greckiego boga który najpierw mnie oszukał i odebrał mi na jakiś czas boskie moce a potem okazał sie moim ojcem, nie myślę o tym za dużo bo i tak był stary i za niedługo by umarł